Komentarze nie związane bezpośrednio z historią choroby znajdują się w => tym wątku <=
Witam! Na początku miesiąca u mojego taty zdiagnozowano płaskonabłonkowego raka płuc z naciekiem śródpiersia oraz przerzutami do węzłów chłonnych śródpiersia. Lekarze powiedzieli, że już nic się nie da zrobić oprócz chemioterapii paliatywnej. Bardzo proszę o poświęcenie chwili i obejrzenie wypisu mojego Taty i jeśli to możliwe to o opinię jak bardzo jest źle. Jakie Państwa zdaniem są rokowania w takim stadium choroby ? Będę niezmiernie wdzięczna za wszelkie sugestie, uwagi, opinie.
Guz jest położony w taki sposób, że nacieka tchawicę i aortę - to już eliminuje z zabiegu chirurgicznego oraz z radykalnej radioterapii.
Stąd leczenie paliatywne chemioterapią.
Rokowania w tym stadium są niekorzystne, jednak należy pamiętać, że to tylko statystyka.
Jakie Państwa zdaniem są rokowania w takim stadium choroby ?
Zgodnie se skalą TNM mamy: T4N3MX, czyli IIIB stopień zaawansowania choroby.
Leczenie powinno polegać na paliatywnej chemioterapii, następnie możliwe jest paliatywne napromienianie śródpiersia.
Gabrielabb napisał/a:
Jakie Państwa zdaniem są rokowania w takim stadium choroby ?
Bardzo serdecznie dziekuje za zainteresowanie i wasze wypowiedzi. Staram się zgromadzic jak najwięcej informacji,u nas ciężko się cokolwiek dowiedzieć od lekarzy i czlowiek nie do końca wie co go czeka. Tata chce walczyć, zmienil już dietę i stara się dbać o swój organizm, żeby mieć dobrą morfologie i wzmocnić organizm przed chemią. Przeraza nas tylko fakt ze chemioterapia,oslabi mu organizm do tego stopnia ze przestanie wierzyć w swoje szanse.
Przeraza nas tylko fakt ze chemioterapia,oslabi mu organizm do tego stopnia ze przestanie wierzyć w swoje szanse.
W tym wypadku tylko chemioterapia łączy się z szansą na przedłużenie życia.
Niestety nie ma gwarancji czy okaże się ona skuteczna: obiektywną odpowiedź na leczenie (tj. remisję choroby) można uzyskać najwyżej u 40% chorych.
Odpowiedź na leczenie ocenia się po II cyklu chemioterapii i wtedy zapada decyzja czy warto ją kontynuować.
Nie ma tu jednak alternatywy postępowania terapeutycznego. Można jedynie zaniechać leczenia onkologicznego w ogóle - to jednak niestety wiązałoby się z progresją choroby i jej następstwami.
Radioterapię stereotaktyczną (rzadziej CyberKnife) można zastosować wyłącznie w niewielkich guzach położonych obwodowo. Tu mamy guza położonego centralnie, z naciekaniem struktur śródpiersia.
W/w techniki napromieniania są zatem niemożliwe do zastosowania.
dziękuję za pomoc. Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że chemioterapia powstrzyma progres choroby i organizm w miarę dobrze zniesie jej działania uboczne. Rozmawiałam z lekarzem, który prowadzi w tej chwili testy nad nową szczepionką na raka i dał mi nadzieję, że jeśli Tata dobrze zareaguje na chemioterapię to być może będzie można podać mu taką szczepionkę. Miałaby ona na celu przedłużyć jego życie pobudzając jego układ immunologiczny do walki. Inny lekarz powiedział mi, że to nie ma sensu, ponieważ gdy węzły chłonne są już zaatakowane to organizm traci umiejętność obrony. co sądzicie o tych dwóch opiniach ? pozdrawiam.
To nie jest tak, że jeśli zajęte są niektóre węzły chłonne (bo przecież nie wszystkie w organizmie), to organizm traci odporność. W ten sposób każdy chory na nowotwór z zajętymi węzłami chłonnymi umierałby natychmiast z powodu błahej infekcji.
Zastanawiam się tylko czy lekarze będę badać obecność przerzutów odległych. narazie sprawdzili tacie tylko serce i brzuch. wydawało mi się się, że powinni jeszcze sprawdzić głowę i jeśli się da to kości. Tata bardzo źle sypia z powodu bólu w klatce piersiowej. twierdzi, że może tylko spać leżąc na brzuchu z rękami skrzyżowanymi na klatce, co powoduje ich drętwienie. szukałam informacji czy można to jakoś zmienić, ale niestety nic nie znalazłam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum